• 1
  • 2
  • 3
  • 5
  • 6
  • 7
  • 9

Pierwsza pustynia GloBall. Na razie – Siedlecka

Pod koniec października pojechaliśmy na pustynię. Jest niewielka, nazywa się „siedlecka” i znajduje się niedaleko od Częstochowy. Zadania na pustynię mieliśmy dwa:

  1. Wielkie Sortowanie Piłek GloBall od darczyńców.
  2. Testy terenowe samochodów w warunkach piaszczystych.

Zadanie nr 1 zostało wykonane, zadanie nr 2 – nie. To skrócona wersja relacji

Wersja pełna – poniżej.

Wielkie Sortowanie na Niewielkiej Pustyni


Foto: P. Bolko

Obóz na piachu rozbiliśmy w nocy...

Rano okazało się, że pierwsze auto, które pojechało babrać się w piachu – a był to Daihatsu „Trupek” z załogą Paweł&Robert – od razu się popsuło. Jako że z pustyni mieliśmy wyjechać po południu do Łodzi i Warszawy, resztę dnia spędziliśmy na… naprawianiu popsutego. To znaczy – zajęła się tym  część z nas w miejscowym warsztacie, a większość ekipy przystąpiła do realizacji zadania głównego, czyli sortowania i pakowania piłek.



Foto: P. Bolko

Były wśród nich liczne rodzynki. Wyróżniały się albo dedykacjami, często ważnymi merytorycznie, np. takimi:


Foto: P. Bolko

…albo estetyką i kreatywnością. Im fajniej pomalowana i podpisana jest  piłka, tym łatwiej wychwycić ją później w czasie robienia filmu i zdjęć 8)


Foto: P. Bolko

Piłki podzieliliśmy na kopce, segregowane według klucza krajów-adresatów. Te nadmuchane trzeba było pozbawić powietrza – tylko mocno ściśnięte zmieszczą nam się do samochodów. Wyobrażacie sobie, ile miejsca zajęłoby 1000 nadmuchanych piłek?

Zadanie nr 1 zostało wykonane, w przeciwieństwie do drugiego. Czas pogonił nas - nie zdążyliśmy pojeździć i zakopać porządnie naszych samochodów w piachu. Może to i dobrze, bo na pewno popsulibyśmy ich wtedy więcej ;-)


Dodatkowe informacje