• 1
  • 2
  • 3
  • 5
  • 6
  • 7
  • 9

Pierwszy Mecz Bardzo Towarzyski GloBall 2012

Mecz odby si 1 stycznia 2012 r., o godzinie 18.30,
na Ferndale Street, w dzielnicy Meitland,
w Kapsztadzie, RPA.


Dziewczyny z pi砶 GloBall na dworcu centralnym w Kapsztadzie. Na razie 縜dna jeszcze nie gra砤 z nami w pi砶 ? kobiety w Afryce to kolejny poziom dyskryminacji, kt髍a na szcz甓cie mniej dotyka dzieciaki. Tym te si zajmiemy, na miar naszych mo縧iwo禼i ? mamy sporo pi砮k z dedykacjami ?Girls can play!?.

***
1 stycznia 2012

Nasz PIERWSZY MECZ BARDZO TOWARZYSKI:

POLSKA ? Republika Po硊dniowej Afryki ??

organizujemy w dzielnicy Meitland, o kt髍ej wszyscy nasi biali konsultanci m體i jednym g硂sem: ?nie jed糲ie tam?. Nie jest to mo縠 najbardziej niebezpieczna dzielnica w Kapsztadzie (w rekordowej kilka lat temu notowano 秗ednio 14 zab骿stw tygodniowo), ale biali tam po prostu nie chodz po ulicach. Wcze秐iej rozgrzewamy si pod stadionem pi砶arskim, na kt髍ym nasza Pi砶a GloBall by砤 podczas Mundialu w 2010 roku. Pi阫na klamra.


Jako 縠 ca硑 nasz ekwipunek wraz z samochodami wci笨 tkwi na statku (kt髍y kolejny dzie dumnie kotwiczy na naszych oczach, na samym 秗odku zatoki)? jedziemy miejsk kolejk. Na szcz甓cie mamy  ze sob dwie sk砤dane bramki zapasowe.


Gdy wysiadamy z wagonu, jedna z naszych wsp蟪pasa縠rek krzyczy, 縠 si pomylili秏y, i 縠 to nie ?TA STACJA!?. Nast阷na, Pinelands,  to dzielnica ?bia硑ch?, spokojna i bezpieczna. My jednak konsekwentnie wysiadamy na Meitland. Ju na peronie i schodach czu, 縠 w powietrzu ?co wisi?. Przeciskamy si przez grupki spogl眃aj眂ych na nas ponuro m硂dych facet體, Ci kt髍zy nios kamery lub aparaty czuj si niepewnie. Przy wyj禼iu ze stacji dramaturgii dodaje tablica ostrzegawcza, informuj眂a o tym, czego nie wolno wnosi na teren Meitland. Kr髄uj na niej ka砤sznikow i siekiera.



Napi阠ie ro秐ie. Gdzie my si pchamy z t nasz pi砶?

Nieco z duszami na ramionach
wkraczamy. Ma砮 domki, ciasne uliczki, wy潮cznie czarnosk髍zy Afrykanie na ulicach. Pojawiaj si pierwsze komentarze w zespole ? ?no i w砤秐ie teraz robimy co baaardzo g硊piego?, kontrowane przez ?spoko spoko, b阣zie dobrze?.


Dru縴na RPA wybiera zawodnik體 do pierwszego sk砤du.


Niedaleko od dworca znajdujemy uliczk, na kt髍ej dominuje wielka 禼iana pe硁a spo砮cznie zaanga縪wanego graffiti, na czele z wielkim napisem ?STOP VIOLENCE!? i pi阫nym has砮m ?small change = big change?. Decydujemy si szybko ? GRAMY TUTAJ. Na ulicy s akurat dzieciaki z pi砶, s硂wem - idealne warunki. Na 秗odku ulicy rozstawiamy bramki, Robert skrzykuje zesp蟪 RPA, my organizujemy si omawiaj眂 taktyk na ten mecz.


Szybko舵 dru縴ny afryka駍kiej by砤 dla nas nie do zr體nowa縠nia.


Z naborem nie ma 縜dnego problemu ? wszystkie obecne na ulicy dzieciaki natychmiast zapisuj si do zespo硊. Po chwili mamy ju ustalone sk砤dy.

Polska:
Kapitan zespo硊: Doktor Robert, w ataku Hetman, pomocnicy Bart i Jurek, na bramce Matou. Operator kamery ? Tomek, d紈i阫 ? przechodni, foto ? Bolo.


Republika Po硊dniowej Afryki:
Kapitan zespo硊 - Frederick, w ataku Eldre i Ashwin, pomocnicy Junior i Fuma, na obronie Gamgedi, Faldis, Raschid, w bramce - Anwar. Wi阫sza liczebno舵 zespo硊 RPA ma w zamierzeniu wyr體na r罂nice wiekowe obu zespo丑w. Jak si dowiadujemy, Gospodarze s muzu砿anami i maj 秗ednio ok. 10 lat ;-)

Rozpoczyna si mecz.
Zawodnicy z RPA maj spore sk硂nno禼i do nadmiernego dryblingu, co nieco niweluje niesprawiedliw dla nas struktur wiekow zespo丑w. U nas jest to 秗ednio 35 lat, czyli ze sportowego punktu widzenia wszyscy jeste秏y ju emerytami.


Gole ciesz obie strony, niezale縩ie od tego, komu uda硂 si trafi.


Atakuje dru縴na RPA. Po kilku minutach gry po秗odku pola, oba zespo硑 robi si odwa縩iejsze. Nagle Ashwin ogrywa Jurka, Matou na bramce stoi za daleko w lewo i? Polska bramka po raz pierwszy zostaje zdobyta.


Gramy razem, nie tylko w pi砶, a stawk jest odrobina wi阠ej tolerancji i  rado禼i ;-)


Z m硂dych piersi graczy afryka駍kiego zespo硊 dobywa si ryk zwyci阺twa, r阠e wylatuj do g髍y?


?i ju wiemy, 縠 wygrali秏y :)


Nagle orientujemy si, 縠 przesta硂 by niebezpiecznie. Z domk體 wychodz miejscowi rodzice, wszyscy u秏iechni阠i od ucha do ucha. Dzieciaki s totalnie zaanga縪wane. Przechodnie pokazuj ?OK?, kiwaj g硂wami i przybijaj z nami pi眛ki. Jako, 縠 nasze boisko jest roz硂縪ne dok砤dnie na 秗odku ulicy, co chwila trzeba na moment zatrzymywa gr, by przepu禼i przeje縟縜j眂e samochody. Co oczywi禼ie dodaje wszystkiemu fajnego smaczku.  


?End Violence? na 禼ianie. Ju wiemy, jak nasze granie wspiera takie dzia砤nie :)


Po utracie pierwszej bramki decydujemy si na ostrzejsz gr. Nasz szans jest do秝iadczenie, spryt, wykorzystanie d硊縮zych ko馽zyn oraz legendarna polska brawura. Zesp蟪 RPA ma wszystkie pozosta砮 atuty po swojej stronie ? s m硂dsi, maj lepsz kondycj, s lepiej zaaklimatyzowani, graj na swoim boisku ze swoj publiczno禼i. Zdecydowanie g髍uj nad nami technicznie i s piekielnie szybcy.


Ruszamy z kontr. Nasz Kapitan brawurowo przebija si przez g阺t obron i efektownie wbija gola.

Jest 1:1!


Nasz drugi goooooooool! Polska g髍 (przez chwilk ;-)!


Doktor Robert idzie jak burza. Obrona Afryki pad砤, sp蠹nione lewe skrzyd硂 ju nie zatrzyma naszego ataku.


Gramy z ideami za plecami: za nami napisy ?Woman are also human being? i ?Man of quality don?t fear equality?.


Przez kolejnych kilka minut gra jest bardzo dynamiczna a jej poziom wyr體nany. Padaj kolejne gole, po naszej stronie kr髄em strzelc體 zostaje Jurek, kt髍y zdobywa 3 bramki. Odbywa si to kosztem jego kondycji, kt髍a okazuje si 秝ietna, ale bardzo kr髏kotrwa砤. Zdyszany i czerwony na twarzy Jurek schodzi z boiska, a my, w 秝ietle wydarze ? jest akurat 4:5 dla RPA ? wprowadzamy do gry naszego asa, trzymanego na czarn godzin. Na asfaltow muraw wbiega nasz jedyny trenuj眂y na serio futbol zawodnik ? 痚lazny Hetman.


Polacy bohatersko ruszaj na bramk RPA. Po chwili jest? 6:5 dla nas! Euforia trwa kr髏ko, Raschid wbija wyr體nuj眂ego gola. Jako 縠 gonimy ju resztk si, odgwizdujemy przerw.


?One Man can?. W tym przypadku ? Bart.


Przed drug po硂w Matou z Jurkiem zostaj oddelegowani na zakupy - w poszukiwaniu napoj體. Na rogu znajdujemy sklepik, kt髍y wygl眃a jak bunkier. Podw骿na, masywna krata wype硁iona dodatkowo drucian siatk, okienko o rozmiarach 15x15 cm. ? wiemy, gdzie jeste秏y. To miejsce widzia硂 niejeden napad, co czujemy organoleptycznie w momencie zakupu dw骳h dwulitrowych butelek Coca Coli. Momentalnie otacza nas t硊mek 20 Afryka馽zyk體, dooko砤 nas robi si g阺to. Musimy si do tego przyzwyczai. Na szcz甓cie spod sklepu wida nasze boisko, wszyscy wiedz, 縠 gramy tam mecz z dzieciakami i to dzia砤 jak tarcza ochronna. Mamy wra縠nie, 縠 Pi砶a rzeczywi禼ie wytwarza co w rodzaju pola si硂wego z film體 SF.  

Od momentu rozpocz阠ia gry czujemy si naprawd bezpiecznie.

Wracamy z piciem, oczywi禼ie jedn butelk dajemy zawodnikom z RPA. Jest super. Pokrzepiamy si zimn col, 砤piemy oddech i zaczynamy drug po硂w. Znowu nast阷uje wymiana cios體, regularnie wpadaj bramki po obu stronach. W pewnym momencie na stacj dojecha kolejny poci眊, co odczuwamy sportowo w taki spos骲, 縠 nagle liczebno舵 dru縴ny RPA spontanicznie si podwoi砤, zasilona pasa縠rami id眂ymi ze stacji. T硊m napastnik體 zalewa nasz bramk i tracimy kolejne punkty. Na szcz甓cie po kilku minutach sk砤d Gospodarzy wraca do normy i mo縠my ponownie nawi眤a walk.


Niestety, do ko馽a meczu nie udaje si nam ju nawet wyr體na, i ko馽zymy z wynikiem 6:8. Zesp蟪 RPA tryumfalnie ta馽zy na 秗odku boiska, my mamy poczucie, 縠 dali秏y z siebie wszystko.



Na gracza meczu wybieramy Faldisa, jednego z najmniejszych dzieciak體, kt髍emu nie uda硂 si wbi 縜dnego gola. Jest ma硑m, s硂dkim szkrabem, kt髍y w por體naniu do swoich koleg體 jest typowym ?grubaskiem z podw髍ka?. Wida, 縠 koledzy go nie dyskryminuj, przez ca硑 mecz ch阾nie podawali mu pi砶, mimo jego znacznie mniejszej dynamiki i ni縮zej skuteczno禼i. Faldis uj背 nas jednak waleczno禼i ? gra ca硑 mecz non-stop, nie p砤ka przy upadkach i trafieniach pi砶, ca硑m sob by zaanga縪wany na 100%. Gdy dowiaduje si, 縠 jest ?graczem meczu?, krzyczy ?mummy, I am the player of the game! I am the Best!!?. Na oko wida, 縠 krzyczy co takiego pierwszy raz w 縴ciu. Mo縠 ta chwila pomo縠 mu w przysz硂禼i.


Jego mama kibicowa砤 ca硑 mecz, oparta o murek oddzielaj眂y ich dom od ulicy. Gracz meczu otrzymuje nagrod ? wypasione r阫awice bramkarskie Reusch. Jest niewiarygodnie szcz甓liwy, mimo tego, 縠 s troch za ma砮, natychmiast je zak砤da i szcz甓liwy pozuje do fina硂wego zdj阠ia.


Faldis i jego za ma砮 r阫awice. Na szcz甓cie - dla niego liczy si poczucie zwyci阺twa - a r阫awice dostanie m硂dszy brat.


Wyraz twarzy Faldisa jest koronnym dowodem na to, 縠 mieli秏y racj w dyskusjach, czy do Afryki warto wys砤 1000 pi砮k i ide GloBall.  Tak, warto, i to bardzo. Ch硂pcy b阣 pami阾ali ten mecz do ko馽a 縴cia. Dali秏y im TYLKO  i zarazem A ? pi阫ne wspomnienie. I troch rado禼i, ale mo縧iwe, 縠 NIEZAPOMNIANEJ.


Wiemy ju, 縠


small change =  great change.



Bart t硊maczy dzieciakom pisowni ?GloBall?, by znalaz硑 nas p蠹niej w Internecie i poszuka硑 swoich zdj赕. Budzi to w nich wielkie emocje. Wielu naszych rozm體c體 okazuje si wielkimi entuzjastami medi體 spo砮czno禼iowych w Internecie, zobaczymy, czy znajd nas na Facebook?u.


Wspaniale by硂 obserwowa zmian postawy mijaj眂ych nas doros硑ch. Na widok wsp髄nej zabawy i naszego zaanga縪wania natychmiast w miejsce oboj阾no禼i, ciekawo禼i lub nieufno禼i - pojawia硑 si u秏iechy i ch赕 do rozmowy, wymiany ?pi眛ek? itp. S眃z, 縠 to wiele warte ? potwierdzaj to wszystkie nasze rozmowy ze spotykanymi tu lud糾i.


Doro秎i te gremialnie przechodz na nasz stron ;-)



Rado舵 zwyci阺twa.



Pe硁e sk砤dy zespo丑w Polski i Republiki Po硊dniowej Afryki + nasze kieszonkowe bramki.

Mecz odby si 1 stycznia 2012 r., o godzinie 18.30, na Ferndale Street, w dzielnicy Meitland, w Kapsztadzie, RPA.


Dodatkowe informacje