• 1
  • 2
  • 3
  • 5
  • 6
  • 7
  • 9

Kibice z Elburgon

痚by wr阠zy reszt pi砮k, musimy zmierzy si z miejscow dru縴n. Czas zatem na dramatyczny pojedynek w Elburgon.


Mecz jest kapitalny ? mamy tu najlepszy jak dot眃 doping, najlepsz publiczno舵 i w og髄e wychodzi 秝ietnie.

iewanie hymn體 mamy ju obcykane, wychodzi tym razem znowu inaczej, bo po ?Jeszcze Polska nie zgin瓿a? kenijscy pi砶arze Kikuju 秔iewaj jak倍 super fajn, plemienn pie舵 na wiele g硂s體. B阣zie na filmie.

Mecz tradycyjnie gramy na naszych ma硑ch bramkach. Robi one fajny klimat i zmieniaj troch tak ca砶owit rywalizacj w zabaw.

Dyrektor wypuszcza z zaj赕 ca潮 szko酬. Otacza nas ca砶iem powa縩y, ale roze秏iany i fantastyczny t硊m dzieciak體 i m硂dziak體.

Pawe砮k sprawdza si 秝ietnie w roli ?crowd manager?a? i dyrygenta kibic體. Rozwija skrzyd砤 ? wygl眃a na to, 縠 do tej roboty jest stworzony.

Wynik spotkania Polska: Kikuju to 1:1. W pe硁i zadowoleni mo縠my zatem rusza dalej, zaraz po wr阠zeniu pi砮k.

Gnamy z naszymi autostopowiczami do miasteczka Nakuru, t阾ni眂ego 縴ciem piekie砶a, pe硁ego w眂haj眂ych buteleczki jakiego kleju, m硂docianych narkoman體. Coraz bardziej wyczuwalna jest dla nas przepa舵, jaka dzieli wioski od miast. W wioskach jest bezpiecznie, mi硂, spokojnie, po prostu totalnie super. W miastach co z砮go dzieje si z lud糾i, kradn, 縠brz, spadaj na dno, kt髍ego na wsi w og髄e nie ma.

W Nakuru  mamy po縠gna si z Tin i Hannah.

Obie gra硑 z nami w 潮cznie 7 meczach, na maksa anga縰j眂 si w kontakt z dzie鎚i.

Dyskutowali秏y mn髎two o 秝iatopogl眃ach, o 縴ciu, o Afryce. Ziarno GloBall pad硂 tu na dobr gleb ? b阣zie na pewno dalej kie砶owa i nie舵 wraz z Tin i Hannah dobr nowin o tym, 縠 nie ma 縜dnych powod體, by kogokolwiek na tym 秝iecie dyskryminowa za kolor sk髍y czy wyznanie.

Dziewczyny dalej pojad autobusem, z powrotem do Nairobi, a my ruszymy  w przeciwn stron: na r體nik, a potem dalej do Etiopii. Zanim to zrobimy, jest m.in. czas na toalet - pozwalaj nam z niej skorzysta mili stra縩icy z pobliskiego wi陑ienia. To niez砤 akcja, zdj赕 robi nie wolno, wi阠 tylko kr髏ko opisz: na recepcji aresztu pytamy o toalet, u秏iechni阾y klawisz m體i, 縠 na lewo. Id tam, gdzie kaza, i nagle jestem tam, gdzie obieca砮m rodzinie, 縠 nie dam si wsadzi ? w afryka駍kim wi陑ieniu. Toaleta jest na ko馽u korytarza, po drodze musz przej舵 wzd硊 szeregu pe硁ych ludzi cel. Sikam zaintrygowany, po czym wracaj眂 ciekawie zerkam do cel przez wizjery ? no, warunki s takie, jak wszyscy m體ili, nie zach阠aj do d硊縮zych odwiedzin. Z podziwem dla og髄nego wyluzowania stra縩ik體 aresztu, wychodz z powrotem na s硂馽e, na wolno舵.

Jemy razem ostatni wsp髄ny posi砮k, mamy czas na ostatnie rozmowy. Hannah m體i wzruszaj眂 kwesti, kt髍 a wstydz si zacytowa, ale co tam, taki jest m骿 kronikarski obowi眤ek, uwaga, zabrzmi nieskromnie. W niezbyt dos硂wnym przek砤dzie brzmia硂 to tak: ?Jeste禼ie pierwszymi Polakami, jakich pozna砤m. Jeste禼ie wspania潮 wizyt體k dla Waszego narodu i kraju! Je秎i wszyscy Polacy s tacy?? ? tu za砶a砤 rzewnie. ?To by硑 fantastyczne chwile, dzi阫uj!!?.

Po czym nadchodzi czas rozstania? To niesamowite, jak tych kilka dni i par mecz體 nas do siebie zbli縴硂? Oczywi禼ie, te relacje osobiste rozwija硑 si bardzo indywidualnie ? zazwyczaj wi阠ej emocji powstaje mi阣zy tymi, kt髍zy sp阣zili ze sob najwi阠ej czasu, jad眂 razem autem.

Gdy musimy ju jecha, pierwszy raz na trasie GloBall widz? p砤cz. Buczy Hannah, z jej oczu kapi grochy 砮z. Nieco twardsza Tina pr骲uje z tym walczy, ale po chwili ju si眐a nosem i ukradkiem wyciera oczy.

Co niezwyk砮go jest w tych przyja糿iach GloBall. Poznajemy si w drodze, sp阣zamy razem kr髏ki, ale bardzo intensywny czas, a wsp髄ne 砤manie stereotyp體 i dystansu w relacjach mi阣zyludzkich, dostarcza temu wszystkim czwartego wymiaru.

Dziewczyny w tajemnicy, jeszcze w Nairobi, zrobi硑 w砤snor阠znie dla nas co jakby obrazek, na kt髍ym znalaz si ka縟y z nas. W sercu tego plakatu znalaz硂 si logo GloBall  z pi阫n inskrypcj ?INSPIRATION, LOVE, LIFE?. Brak mi s丑w, nie tylko mi ;-) Oto nasza laurka od Tiny, Hannah i Rehmy:

Afryka zmienia ludzi...


? wi阠 nieco bardziej znowu odmienieni zasuwamy na g髍. Przed nami r體nik, a za nim koniec tej Kenii troch zwyk砮j (turystycznej i asfaltowej) i pocz眛ek tej ca砶owicie niezwyk砮j ? bli縮zej swej prawdziwej naturze, off road?owej, mniej dost阷nej :-)

Zanim wypl眂zemy si z Nakuru, musimy jeszcze jako odklei lepi眂ych si do drabinek na ty砤ch samochod體, m硂dych 硂buz體, z kt髍ych wi阫szo舵 to niestety narkomani. Wiejemy z miasta i?

?oko硂 16.00 jeste秏y?


Dodatkowe informacje