• 1
  • 2
  • 3
  • 5
  • 6
  • 7
  • 9

Koniec Afryki

Wieczorem, po naprawach aut i wstawieniu do nich cz甓ci zapasowych, kt髍e z Polski dowi髗 Jurek, mamy znowu wszystkie auta sprawne i gotowe do dalszej podr罂y.

Wyje縟縜my po ciemku. Na szcz甓cie ulice Kairu na po縠gnanie nas nie zawodz. S pe硁e samochod體, ruchliwe i rado秐ie 縠gnaj nas rykiem klakson體. Tym razem nie jeste秏y ju bezbronni. ?Disco? najpierw nie秏ia硂, ale potem stopniowo coraz bardziej bojowo, odpowiada ze swoich poczw髍nie sprz昕onych g硂秐ik體. Testujemy po kolei wszystkie. Gdy nast阷uje drogowa eskalacja, pracuj nawet cztery jednocze秐ie! Fantastyczna zabawa! Kto 縴w, odpowiada na nasze d紈i阫owe zaczepki. Nie ma w tym agresji. Tak jak w Nairobi, jest to po prostu j陑yk kierowc體, mowa aut. Czujemy, jakby nasz samoch骴 przem體i po wiekach milczenia. Rozradowani jak dzieci naciskamy na przemian wszystkie guziki i ryczymy g硂秐o, z klas opuszczaj眂 ?Matk iata?.

Na autostradzie prowadz眂ej w kierunku kana硊 Sueskiego spotykamy wreszcie swoich audio-pogromc體.  ?Disco?, kt髍e w Kairze potrafi硂 zdominowa egipsk ulic, trafia wreszcie na godnego przeciwnika. Gdy pozdrawiamy d紈i阫owo mijane, wielkie ci昕ar體ki, rozumiemy, 縠 zawsze znajdzie si wi阫sza ryba. Trzy kolejne olbrzymy, kt髍e nas mijaj, odpowiadaj ze swojej artylerii, znacznie ci昕szej i wi阫szego kalibru ni nasze tr眀eczki. Wielkie syreny prawie zdmuchuj nas z asfaltu, ale to oczywi禼ie wci笨 pozdrowienia. Tu si tr眀i, 縠by krzykn辨 g硂秐o: ?Cze舵! Ja te si ciesz, 縠 jad przed siebie!? albo ?Fajn masz syren, stary!?.

Tr眀i眂 doje縟縜my do ko馽a Afryki. Uznaje si, 縠 kontynent afryka駍ki zamyka kana Sueski, a my w砤秐ie zbli縜my si do Suezu. Skr阠amy w lewo i doje縟縜my do tunelu, kt髍ym pod ziemi opuszamy wreszcie, po ponad 100 dniach podr罂y, nasz ukochany kawa 秝iata.

Szkooooda, okropnie nam 縜l. Wszyscy mamy nadziej, 縠 jeszcze b阣zie nam dane tu wr骳i. Afryka to wolny 秝iat, kraina przestrzeni i naprawd wielki oddech od tego, co stanowi nasz chleb powszedni.

Tunel jest d硊gi, Tomek uruchamia nasz syren okr阾ow na dachu. Grzmi wspaniale, wzmocniona pot昕nym echem podziemi. D硊uugi jest ten sygna, pi阫nie wyra縜 nasze uczucia i tak wybrzmiewa nasze?

Po縠gnanie z Afryk!

Eeeech. 痑l, 縠 to ju koniec?

Na szcz甓cie nie jest to jeszcze koniec naszej podr罂y. Przed nami p蟪wysep Synaj, a za nim czeka na nas Ziemia i阾a, najbardziej legendarny kawa砮k naszej planety, mistyczny, mityczny Izrael.

Tak, decyzj o tym, 縠 rezygnujemy z przejazdu przez Syri ju podj阬i秏y. Walki w tym kraju nie s砤bn. Koszty przejazdu s por體nywalne do naszego planu ?B?. Mama nie pozwoli砤 jecha na wojn Antosiowi. Jazzman ma  w paszporcie izraelskie piecz眛ki, z kt髍ymi i tak go nie przepuszcz przez granic. Wyb髍 zatem jest prosty. Jedziemy drog l眃ow do Ejlatu, potem do Jerozolimy, a nast阷nie do portu w Hajfie. St眃 spr骲ujemy drog morsk dosta si do Turcji?

Rano, gdy budzimy si na azjatyckim brzegu kana硊 Sueskiego, towarzyszy nam do舵 niezwyk硑 na 秗odku pustyni widok. Po piachu p硑n wielkie statki kontenerowe. T阣y przep硑wa ? ca砮go 秝iatowego handlu, zasilaj眂 kas Egiptu wp砤t ok. 100.000 $ od jednego statku. A p硑nie ich t阣y prawie setka dziennie, czyli ponad 30.000 rocznie?

Ajajaj, jedziemy przez Synaj

P蟪wysep Synaj to wielka, skalista pustynia. Szukamy najprostszej drogi do Izraela, ale nie ma lekko. Od strony Morza 骴ziemnego przej禼ie graniczne jest zamkni阾e, a strefa Gazy to nie jest miejsce bezpieczne. Nie wiadomo te, kt髍e drogi przez p蟪wysep s otwarte dla pojazd體 cywilnych. Po Synaju grasuj wci笨 nieujarzmione bandy beduin體. Pe硁o jest tutaj baz wojskowych, a ca砤 ziemia jest jednym wielkim polem bitwy. W ci眊u ostatnich lat dwukrotnie 禼iera砤 si tu armia egipska i izraelska. Nie wiemy dlaczego, ale strasz nas tutaj konieczno禼i objechania ca砮go p蟪wyspu drog, kt髍a prowadzi  wzd硊 zatok i wybrze縴 Morza Czerwonego. To prawie 1 000 kilometr體 dodatkowo, by硂by niedobrze?

Droga przez 秗odek pustyni by砤 wielokrotnie zamykana, g丑wnie z powodu napad體 beduin體, r體nie tych najbardziej dramatycznych. Miejscowi zb骿e wyspecjalizowali si w dostawach organ體 ludzkich na przeszczepy. Wielokrotnie dochodzi硂 na tym terenie do wypadk體, po kt髍ych znajdowano ofiary pozbawione nerek, p硊c i innych cz甓ci cia砤.

Brzmi to niezbyt zach阠aj眂o. Nastawiamy si na wariant bezpieczny. Jak puszcz, to przejedziemy, jak b阣zie blokada, to pojedziemy dooko砤. W ko馽u jeste秏y ze Stowarzyszenia Dooko砤J.

Tym razem mamy szcz甓cie. Droga  jest otwarta. Przemieszczamy si wypatruj眂  秎ad體 bitew i pr骲uj眂  zrobi zdj阠ie umieszczonym wzd硊 drogi obiektom militarnym oraz towarzysz眂ym im propagandowym instalacjom.

Pod笨amy do jedynego czynnego przej禼ia granicznego Taba ? Ejlat. Niestety nie udaje nam si znale兼 powojennych  pozosta硂禼i. S na pewno gdzie poza zasi阦iem wzroku. Podczas Wojny Sze禼iodniowej i Wojny Jom Kippur na Synaju zniszczonych zosta硂 ponad 1 000 czo砱體. Nie chce si wierzy, 縠by wszystkie posprz眛ano.

Po kilku godzinach jazdy wreszcie docieramy do celu.

Czeka tu na nas kolejna granica i?

Wielkie trzepanie

A trzepi nas dok砤dniej ni kiedykolwiek. 16 godzin zajmuj nam pokonanie biurokratycznych wymog體 po egipskiej stronie granicy i konfrontacja z profesjonaln, izraelsk machin bezpiecze駍twa.

Tym razem nie ma 縜dnych kompromis體. Samochody zostaj roz砤dowane, prze秝ietlone, ka縟y przedmiot dok砤dnie obejrzany,  sprawdzony, dotkni阾y, za硂gi przes硊chane i wypytane o najdrobniejsze szczeg蟪y. Sprawdzaj nam zawarto舵 komputer體, zagl眃aj do kamer i aparat體.

O dziwo, kogut bezszelestnie prze秎izguje si przez egipski system graniczny. Cieszymy si z wjazdu do Izraela. Czeka tam na nas znowu inny 秝iat. Chroni go bunkry, kt髍e nad naszymi g硂wami czaj si przy w眘kim pasie asfaltu mi阣zy g髍ami i morzem. Pot昕ne ogrodzenia z drutu kolczastego, milcz眂y agenci z broni maszynow, kt髍zy cicho i w skupieniu patroluj teren przej禼ia granicznego, omiataj眂 wszystko spojrzeniami zza celownik體 swoich M-16. Pojemniki na 秏ieci sprawdza si tutaj co kilkana禼ie minut, agenci zagl眃aj we wszystkie zakamarki, za pomoc lusterek sprawdza si ka縟y najdalszy zak眛ek sal, aut, wszystkiego.

Izraelska kontrola jest najlepsza na 秝iecie. Nic si t阣y nie przeci秐ie. Wszystkie elementy naszego ekwipunku, a mamy tego jakie 3 tony, przepakowano na ma砮 w髗ki, a potem r阠znie skontrolowano, prze秝ietlono, poddano badaniom chemicznym, a samochody trafi硑 do wielkiego skanera roentgenowskiego.

Obs硊ga jest superprofesjonalna, uprzejma, ale zawodowo zdystansowana. W trakcie kontroli do niczego si przesadnie nie przyczepia. To wolny kraj. Szukaj niedozwolonych towar體, materia丑w wybuchowych, bomb, narkotyk體 i ko禼i s硂niowej, a nie etiopskiego samogonu, kamyk體 z pustyni ani innych naszych pami眛kowych trofe體.

Traktuj nas bardzo mi硂. Potwierdzaj, 縠 jeste秏y pierwsz polsk ekspedycj, kt髍a wje縟縜 na teren Izraela z Egiptu drog l眃ow. Fajnie, tworzymy malutki, ale jednak kawa砮k historii.

Wszystko jest super. Nasze przej禼ie jest zreszt najlepsze w ca硑m Izraelu, o czym dumnie obwieszcza konkursowy pi阠iogwiazdkowy certyfikat na 禼ianie?

Wszystko jest super, poza? Demokratorem.

Powa縩y specjalista ds. fauny i flory m體i nam: ?Panowie, przepraszam, ale jeste秏y profesjonalistami i z naszego punktu widzenia ten kurczak, potencjalny nosiciel ptasiej grypy, mo縠 zabi miliony ludzi. Jeste秏y tu w砤秐ie po to, by nie m骻 przekroczy granicy?.

Kombinujemy, t硊maczymy, walczymy, prosimy... W ko馽u staje na tym, 縠 dwa auta mog wjecha do Izraela. Samoch骴 z kogutem musi czeka do rana na weterynarza, kt髍y ma zdecydowa, co dalej.

Rozbijamy ob髗 na pla縴 w dwie za硂gi. Tu wsz阣zie mo縩a si rozbija! Czekamy do rana.

O 秝icie nadchodz z granicy dobre wie禼i. Demokrator obudzi si jak zwykle ko硂 czwartej nad ranem i rozpocz背 si niezwyk硑 happening. Na granicy by硂 ju pe硁o ludzi, mi阣zy nimi mn髎two uzbrojonych stra縩ik體, wype硁iaj眂ych profesjonalnie swoje obowi眤ki, a w samym 秗odku tego wszystkiego - piej眂y wniebog硂sy kogut. Ca硑 ten GloBallowy kram i profesjonalna, izraelska granica. Tego by硂 ju za wiele. Stra graniczna nie bacz眂 na procedury, kaza砤 za硂dze ?Bolowozu? po prostu? jecha.

I tak Demokrator dokona niemo縧iwego. Przejecha przez najlepiej strze縪n granic na 秝iecie.

Tryumfalnie fotografujemy naszego Super-Rooster?a i rozsmakowujemy si w izraelskim 秝iecie. W ca硑m pa駍twie s teraz 秝i阾a, mn髎two ludzi obozuje na pla縴.

Woda jest cieplutka, wi阠 zaczynamy od k眕ieli. Niby zwyk砤 sprawa, ale pod wod zaraz przy brzegu jest pi阫na rafa i pe硁o ryb.

Obok naszych aut zaparkowanych na pla縴 szybko zaczynaj si gromadzi ludzie. Pojawia si zdumiony celnik z poprzedniej zmiany, kt髍y czarno widzia przysz硂舵 Demokratora. Teraz gratuluje nam sukcesu i robi sobie z naszym kogutem pami眛kowe zdj阠ie.

Przychodz rangersi, patroluj眂y pustyni Negev samochodami terenowymi. Dla nich nasze brudne i mocno nadwer昕one podr罂 auta s najpi阫niejsze na 秝iecie. Oczywi禼ie, wszyscy chc mie zdj阠ie z kogutem globetrotter?em, kt髍y widzia wi阠ej 秝iata ni wi阫szo舵 z nich?

Dopiero po chwili rozumiemy, sk眃 tyle westchnie i zachwyt體. Izraelscy off-road?owcy s zamkni阠i w swoim kraju. Nie mog z niego wyjecha drog l眃ow w 縜dnym kierunku. Nasza podr罂 przez Afryk nagle pokaza砤 swoj now, nieznan nam dot眃 twarz. Nie wszystkim ludziom wolno  w ni pojecha. Obywatele Izraela na wakacje musz lata samolotem. Poje糳zi mog sobie po Europie albo Ameryce. A to ju zupe硁ie inna bajka?

Kolejni go禼ie naszego obozu wprawiaj nas w os硊pienie. To dwaj travelling carpenters, w阣rowni stolarze. Niemiec i Du馽zyk s cz硂nkami mi阣zynarodowego cechu, kt髍y po uko馽zeniu szko硑, udaje si w tradycyjn piesz w阣r體k po 秝iecie. Wolno im mie ze sob zaledwie cechowe ubrania oraz zawini眛ko z paroma przedmiotami osobistymi i narz阣ziami do pracy. Podpieraj si kosturami. Ka縟y kostur ma w砤sn histori i charakter.

W阣ruj眂 przez 秝iat, travelling carpenters zatrzymuj si tam, gdzie ludzie potrzebuj ich pomocy przy budowie domu, produkcji drzwi, okien, mebli. Pracuj w takim miejscu ile trzeba, zdobywaj眂 秗odki na dalsz podr罂? I wyruszaj dalej. W阣r體ka trwa minimum 2-3 lata. Dopiero p蠹niej cz硂nkom cechu wolno osi倍 w jednym miejscu. Niekt髍zy podr罂uj dalej?

Oto przepi阫na forma social travelling. Panowie, wielki szacunek z naszej strony! Pi阫nie by硂 spotka Was i sp阣zi razem kilka fascynuj眂ych chwil.

I tak, cho Afryki 縜l, ruszamy dalej. Bo przecie trzeba, zgodnie z planem, dowie兼 do Polski pi砶 GloBall. Bo przecie czeka na nas teraz tajemnicza i mistyczna Ziemia i阾a.


Dodatkowe informacje